' rel='stylesheet' type='text/css'> ' rel='stylesheet' type='text/css'/> ' type='text/css'> ' rel='stylesheet' type='text/css'/>

POPULARNE POSTY

Nowa odsłona bloga


Przez pewien czas mnie tutaj nie było, a to ze względu na przeprowadzę bloga. Teraz Vanilla Madness znajdziecie TUTAJ. Przeczytacie tam więcej o wszystkich zmianach i od tej pory zapraszam Was do śledzenia Vanilla Madness pod nowym adresem :)


Zobacz więcej »

Naturalnie po świętach

Święta już za nami. Teraz zegar maturalny tyka jeszcze głośniej, dlatego post, który miał się pojawić w lany poniedziałek, publikuję dopiero teraz. Wszyscy doskonale wiemy, że czas świąt to wyjazdy, spotkania rodzinne a co za tym idzie odpowiedni strój. Musi być nie dość, że elegancki to w miarę wygodny. I taki jest właśnie ten zestaw, dlatego odpowiednim wydało mi się zaprezentowanie go właśnie w okresie świątecznym. No cóż, lepiej późno niż wcale.

Jest to już trzeci i zarazem ostatni post z serii "Co dwóch fotografów to nie jeden", w której Ola i Damian niczym zawodowi paparazzi oboje robili zdjęcia do tego samego wpisu. Myślę, że osiągnęliśmy pożądany efekt i dzięki tym podwójnym sesjom, pojawił się na Vanilla Madness nowy klimat i mogliście zobaczyć każdy z zestawów z różnych stron w dosłownym jak i przenośnym znaczeniu.

Tym postem na chwilę wracam do bardziej naturalnych krajobrazów. Jednak już w kolejnym, tak jak obiecywałam. pojawi się bardziej miejski klimat, którym teraz tak bardzo się zauroczyłam.



zdjęcia Damian N.


zdjęcia Ola A.
Zobacz więcej »

Beż jednym z moich ulubionych kolorów

Cieliste kolory są takie naturalne i delikatne, a zarazem szlachetne i eleganckie. Mimo, że spodnie są trochę ciemniejsze od płaszcza, więc niecałkowicie spełniam zestawienie jednakowej góry i dołu, o którym wspominałam w poprzednim wpisie, bardzo podoba mi się takie połączenie, przełamane kwiecistą bluzką z baskinką i kontrastującymi koturnami, które są chyba jednymi z wygodniejszych butów jakie kiedykolwiek nosiłam. Brązy pojawiły się nawet na moich powiekach, choć na tych zdjęciach nie za dokładnie uchwyciłyśmy to z Olą.

Tak jak obiecywałam, na razie odpoczywamy od natury, łąk i lasów na rzecz infrastruktury i miasta. Naprawdę zaczynam lubić zdjęcia w takim klimacie. Tym bardziej, że stabilne podłoże bardzo ułatwia życie. Czuję się pewniej, niż w sytuacji, gdy szpilki wbijają się w grząskie podłoże porośnięte mchami. Niewątpliwie za jakiś czas powrócę do urokliwych miejsc stworzonych przez naturę. Przecież kiedyś za nimi zatęsknię. Tymczasem stawiam na rozwój zdjęć w tym właśnie, miejskim, kierunku.





zdjęcia Ola A.
płaszcz/Marks&Spencer-sh, bluzka/no name, jeansy/TopShop-sh

ZOBACZ TEŻ
Zoom na detale, czyli złote zamki

Zobacz więcej »

Zoom na detale, czyli złote zamki

Uwielbiam nosić rzeczy, które z pozoru wydają się być bardzo proste. Na pierwszy rzut oka, myślisz, że to kolejny zwyczajny sweter. Dopiero kiedy przyjrzysz się uważniej, zauważysz to, co czyni go niebanalnym. Zamki, w dodatku złote, to ostatnio popularny element ubrań. Nie ma więc w tym nic nowego, że zakładam sweter ze skórzaną kieszonką i złotym zamkiem, pomyślicie. Wychodząc Wam na przeciw, podbijam stawkę, i do zamka na górze, dorzucam jeszcze cztery inne na skórzanych, czarnych spodniach. 

Ostatnio bardzo podobają mi się komplety, kiedy góra i dół pasują do siebie, ale nie jedynie pod względem estetycznym, ale również kolorem, fakturą lub charakterystycznymi elementami. Jak dla mnie to zarówno, na przykład, spódnica i bluza mogą być z identycznego materiału. Nie wiem czy to chwilowe zauroczenie zestawem Maffashion od TOMAOTOMO, czy dłuższe uczucie. Czas pokaże, czy sama sprawię sobie komplecik w takim stylu. Na razie stawiam pierwsze kroczki. Melanżowy sweter z tego posta kontrastuje z czarnymi spodniami, ale dzięki skórzanej lamówce przy dekolcie i kieszonce z tego materiału, nawiązuje do spodni. Poza tym mam przecież tytułowe zamki. Buty schodzą na drugi plan, bo tak jak spodnie są czarne. Efekt zamierzony. Niebieski sweter i zamki mają przykuwać całą uwagę.

Pamiętacie jak w poprzednim poście 'Zew natury' wspominałam, że na blogu, tak jak w moim miejscu zamieszkania, przyroda góruje nad cywilizacją? Próbując osiągnąć inny efekt niż zwykle i urozmaicić blogowe scenerie, prezentuję Wam zdjęcia Mirka w bardziej miejskim stylu. Jest tutaj więcej betonu, blachy i samochodów niż drzew. Czekajcie cierpliwie, ponieważ zapowiada się na rozwój zdjęć właśnie w tę stronę.


zdjęcia Mirek S.


ZOBACZ TEŻ
Zew natury
Zobacz więcej »